IV. Konferencja: 28 maja - 5 czerwca 2008r.

Autorzy i omawiane teksty:

  1. Prof. Sally McKee - Univ. of California, Davies i prof. Theodore Weeks - Southern Illinois Univ., Making Europe, Houghton Mifflin
  2. Prof. David Painter – Georgetown Univ., The Cold War: An International History, Routledge
  3. Prof. Randy Roberts - Purdue University, America Past and Present, Pearson Group
  4. Prof. Andy Kirk, Aaron Sheehan-Dean – Uniersity of North Florida, American Horizons, Oxford University Press
  5. Prof. Tom Zeiler - Univ. of Colorado, A Military History of World War II, Oxford University Press

Edytorzy:

Ashley Dodge – Director, Pearson Education
Nancy Blaine –Senior Editor, Houghton Mifflin Com.
Brian Wheel –Oxford University Press

Eksperci-dyskutanci:

Prof. Gabor Agoston –Georgetown University
Prof. Wojciech Fałkowski – UW
Dr Dobrochna Kałwa – UJ
Prof. Andrzej S. Kaminski – GU, Instytut Przestrzeni Obywatelskiej i PS,
koordynator Dyr. Robert Kostro – Muzeum Historii Polski
Dr Krzysztof Łazarski – Uczelnia Łazarskiego
Prof. John Merriman – Yale Univ.
Prof. Daria Nałęcz – PAN
Prof. Krzysztof Zamorski – UJ

Czwarty etap projektu oparty był na sukcesach wcześniejszych konferencji. Dwóch gości uczestniczących w poprzednich seminariach: Gabor Agoston i John Merriman wystąpili tym razem w rolach ekspertów. Wcześniejsza współpraca z Brianem Wheel’em z Oxford University Press okazała się bardzo owocna, bowiem przedstawił on nam trzech nowych autorów: Thomasa Zeiler’a, Andy Kirk’a oraz Aarona Sheehan-Dean’a. Dzięki temu mogliśmy dyskutować o merytorycznych zmianach tekstów na etapie manuskryptu. Obecna była również Nancy Blaine z Houghton Mifflin, edytorka „Making Europe”. Stwierdziła ona, że konferencja przybliża edytorom niezbędne informacje dotyczące historycznego znaczenia Polski, a tym samym umożliwia rozprzestrzenienie tej wiedzy wśród szerszej grupy autorów podręczników.

Podobnie do poprzednich konferencji, omawiane podręczniki obejmowały swoim zakresem różne okresy amerykańskiej i europejskiej historii. Tym razem dominowała tematyka XX w., w której na pierwszy plan wysunęła się konieczność podjęcia szerszej dyskusji dotyczącej oceny i roli bolszewików, komunizmu i Związku Sowieckiego.

Często ma miejsce przedstawianie Sowietów, a nawet Stalina w pozytywnym świetle. Np. Pakt Ribbentrop-Mołotow przedstawiony jest jako pragmatyczny wybór Stalina: Zachód nie chciał sojuszu ze Związkiem Sowieckim, wobec czego Stalin mimo, że nienawidził Hitlera, był zmuszony do sojuszu z Niemcami. Nie mówi się natomiast o korzyściach, które wyciągnęli z tego Sowieci.

Pisząc o wojnie na Zachodzie, padają mocne słowa o ciosie w plecy zadanym Francji przez Włochy po zaatakowaniu jej przez Niemcy; zaś gdy mówi się o wejściu wojsk sowieckich 17 września do Polski, interpretuje się to jako próbę ochrony ludności przed okupacją Niemiec.

Nasi eksperci, odwołując się do źródeł, starali się przekonać autorów do wprowadzenia zmian. Powtarzające się opinie dotyczące Stalina (jego obraz był daleko lepszy od obrazu Hitlera) i jego stanowiska wobec Polski, Powstania Warszawskiego, kwestii terroru i okupacji, jak też gloryfikacja Gorbaczowa, który wyrastał niemal na pogromcę komunizmu, przy pomniejszaniu roli Solidarności, Papieża Jana Pawła II i prezydenta USA Ronalda Reagana dawała nam przyczynek do bardziej luźnej (najczęściej w czasie posiłków lub przejazdów) światopoglądowo-wspominkowej wymiany zdań. Po tego typu dyskusjach nasi goście uznawali za słuszne wprowadzenie zmian odsłaniających opresyjny charakter sowieckiego totalitaryzmu. Spory jednak trwały długo, wskazując na siłę „zauroczenia”. Należy bowiem pamiętać, że amerykańska prosowieckość ma poważne i głębokie korzenie związane z początkami ruchu związkowego, siłą nowojorskiej partii komunistycznej, egalitaryzmem, pacyfizmem, anty-rasizmem no i anty-faszyzmem, a więc wszystkimi hasłami związanymi z ideologią Kraju Rad. McCarthyzm i jawne popieranie przez Biały Dom autorytarnych, dyktatorskich lub wręcz tyrańskich rządów Związku Sowieckiego dodatkowo skłaniały do łagodzenia krytyki rządów sowieckich amerykańskich liberałów i lewaków - tak widocznych na uniwersytetach, jak również aktywnych obrońców praw człowieka i praw obywatelskich. Pod tym względem nasi amerykańscy koledzy przypominają polskich parlamentarzystów doby Zygmunta Augusta gotowych we własnym królu, a nie w Iwanie Groźnym dostrzegać TYRANA. Dlatego tylko jasne zrozumienie naszego stanowiska wobec totalitaryzmu i obydwu groźnych XX-wiecznych „izmów” dawało nam możliwości temperowania zakorzenionych w amerykańskiej historii i politologii prosowieckich tendencji.

Drugą przyczyną licznych błędów powtarzanych przez amerykańskich autorów, dotyczącą, zarówno dawnego jak i XX-wiecznego, obrazu historii i polityki świata, jest trwająca pół wieku zimna wojna oraz ignorancja. Z tym jest nam łatwiej się uporać i strona amerykańska przyjmuje nasze uwagi z dużym uznaniem. Okres półwiecznej jawnej wrogości i zagrożenia podzielił świat (z punktu widzenia USA i jego NATO-wskich sojuszników) na NAS i ICH (ZSSR). Europa była „nasza” lub komunistyczno-rosyjska. Ich zdaniem, nic więc dziwnego, że „po tamtej stronie” nie było prawdziwej europejskiej cywilizacji. Europa kończyła się na Łabie, bo rzeczywiście tak było po 1945 r., a że inaczej było w XIV, XV, XVI itd. wiekach to się pomija. Obecnie jest inaczej i dzięki temu nasza pomoc w historycznym przyłączaniu do „naszej” Europy tego rejonu, który tą Europą był zawsze, jest dla nich tak ważne, za co są nam bardzo wdzięczni.

Uczestniczenie w tych konferencjach kilku bardzo znanych amerykańskich uczonych, a także wręcz zaprzyjaźnianie się autorów z polskimi ekspertami pozwala nam na trwalsze utwierdzanie ich w zasadności proponowanych zmian. Świadczą o tym wprowadzane zmiany oraz przesyłanie nam poprawionych tekstów do ew. korekty. Działamy więc jak rzeczoznawcy, a nie jako adwokaci gotowi bronić nawet niesłusznej sprawy. Jak widać z dalszego tekstu działamy skutecznie, a niezbyt duże zainteresowanie naukowców amerykańskich tą częścią Europy oraz niedobór materiałów traktujących o Europie Środkowo-Wschodniej, dostępnych w języku angielskim powoduje, że wielu autorom brakuje podstawowej wiedzy na temat naszego regionu. Ponadto fakt, iż szerzej dostępne są przekłady z opracowań rosyjskich oraz sowieckich sprawia, że na amerykańskie środowisko naukowe, w sposób wyraźny, ma wpływ pochodząca właśnie stamtąd interpretacja historyczna.

Pomimo tych wyraźnych przeszkód, amerykańscy autorzy i wydawcy podręczników chętnie przystępują do wprowadzania zmian sugerowanych przez naszych ekspertów. Bardzo istotnym elementem konferencji jest zwiedzanie Polski, co pozwala uczestnikom przekonać się o istnieniu poważnego polskiego wkładu w dziedzictwo kulturowe Europy oraz o jego znaczeniu dla historii kontynentu.

W czasie tej debaty Wiceminister Edukacji - prof. Zbigniew Marciniak - odznaczył p. Ashley Dodge Medalem Komisji Edukacji Narodowej, czyli najwyższym odznaczeniem Ministerstwa. Pani Ashley Dodge otrzymała medal jako wyraz uznania za jej pracę na rzecz rozpowszechniania wiedzy o Polsce.

Wróć